Deutsch Polnisch Russisch 
 

Willkommen bei Ostpreussen.net

ostpreussen

Hier befinden Sie sich am Anfang unserer Darstellung von Ostpreußen. Diese alte deutsche Provinz ist ein Stückchen Europa, das ganz unterschiedliche Reaktionen in den Köpfen vieler Menschen auslöst. Es gibt das Ostpreußen der Russen, die ihre Kriegsbeute exotisch fanden und das Land nicht verstanden, bis die jetzige Generation sich endlich zunehmend mit ihm identifiziert. Es gibt das litauische und das polnische Ostpreußen. Und dann gibt es das eigentliche deutsche Ostpreußen, das aber vornehmlich in der Erinnerung lebt - siehe das rote Feld auf der Mitteleuropa-Karte, das sich öffnen lässt. Mit dieser Website versuchen wir, das Land, die Landschaft und die Menschen im einstigen Ostpreußen mit ihrer Kultur einem interessierten Leserkreis so zu zeigen, wie es war und wie es jetzt ist.

Sie suchen Ihr Traumhaus in Masuren? Wir liefern die Angebote dafür!

Ermländische Apotheke
Details

Blog / News

Erinnerung an den ostpreußischen Zoologen und Protozoenforscher Fritz Schaudinn

20.09.2016

Er entdeckte den Erreger der Syphilis und der Amöbenruhr. Fritz Schaudinn wurde von 145 Jahren geboren. Foto: Amerikanisches Plakat aus der Zeit 1936 – 1938 zur Bekämpfung der Syphilis (Wikimedia Commons, gemeinfrei)

Erinnerung an den Großadmiral Karl Dönitz

17.09.2016

Er war einer der höchsten Militärs während des Nationalsozialismus, aber auch der Verantwortliche für die Rettung von Millionen Flüchtlingen aus dem Osten. Foto: Als Hauptkriegsverbrecher in Nürnberg. angeklagt: Karl Dönitz in der 2. Reihe ganz links (Wikimedia Commons, gemeinfrei)

Erinnerung an den Architekten Erich Mendelsohn

16.09.2016

Erich Mendelsohn wurde in Allenstein geboren, und dort steht auch seine erste Schöpfung, die jüdische Totenhalle, die erstaunlicherweise die Zeitläufe überstanden hat und in der jetzt restaurierten Form im Inneren seine Genialität bezeugt. Foto: Kuppel der restaurierten Bet Tahara (Copyright Stiftung Borussia, Autor des Fotos: Jacek Sztorc)

Zauberhaftes Masuren

14.09.2016

Eine Kulturreise in das ehem. Ostpreußen vom 7. bis 14. Mai 2017 und vom 4..-11. Juni.2017.Foto: Schloss Dönhofstädt (Fritz Schwaarz)

Vor fünf Jahren starb Bischof Helmut Frenz

13.09.2016

Literatur: Helmut Frenz - Jes 50,5 …und ich weiche nicht zurück.
Der Autor, Pastor und Bischof der Evangelisch-Lutherischen Kirche in Chile, erinnert sich an seinen Kampf für Menschenrechte. Foto: Buchcover

Literatur zu Agnes Miegel

11.09.2016

Der von Marianne Kopp vorgelegte Band stellt einen sehr gewichtigen und aktuellen Beitrag in der Agnes-Miegel-Forschung dar: "Agnes Miegel. Ihr Leben, Denken und Dichten von der Kaiserzeit bis zur NS-Zeit". Siehe auch myheimat.de. Foto: Buchcover - Agnes-Miegel-Gesellschaft e.V. Das Buch kann nur über die Agnes-Miegel-Gesellschaft bestellt werden

Erinnerung an Martin A. Borrmann

10.09.2016

Sein großer Roman "Trampedank oder Das Glück der Pechvögel" gehört zu den herausragenden Werken der Erzählkunst, an denen die deutsche Literatur so reich ist. Foto: Martin Borrmann ((Königsberger Bürgerbrief, 1975)

Treffen der Memelländer

09.09.2016

Die Lüneburger Memelland-Gruppe LMG trifft sich am 24. September um 16.oo Uhr im Ostpreußischen Landesmuseum, Heiligengeist-Straße 38, 21335 Lüneburg. Foto: Keitelnetz am Keitelbaum (Bildarchiv Ostpreußen in Wikimedia Commons, licensed under the Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International license)

Von Australien nach Masuren

02.09.2016

Die Familie Klepke hatte in Hirschfeld auf einem Grundstück am Oberländischen Kanal ihren Mittelpunkt. Der löste sich auf, als alle Familienmitglieder im Januar 1945 die Flucht antreten mussten. Günter Klepke gelangte mit Mutter, Großvater und zwei Geschwistern in den Westen Deutschlands. Seine Tochter Tanja wanderte nach Australien aus. Diese besuchte jetzt die Heimat ihrer Vorfahren, und davon erzählt der nachfolgende Bericht, den Günter Klepke verfasste und zur Verfügung stellte. Foto: Hof von Tanjas Urgroßeltern. Siehe auch: Hirschfeld

Der Heideschriftsteller Hermann Löns wurde vor 150 Jahren geboren

30.08.2016

Die Lüneburger Heide war die Ideallandschaft des Natur- und Heimatdichters aus Westpreußen. Foto: Landschaft der Lüneburger Heide (Axel Hindemith in Wikimedia Commons, licensed under the Creative Commons Attribution 3.0 Unported license)

Nie żyje pierwszy opiekun bocianów z Żywkowa

25.03.2017

25. marca b.r. w wieku 68 lat odszedł od nas wielki sympatyk bocianów – Władysław Andrejew. Jako pierwszy otoczył on opieką bociany, które szczególnie ukochały sobie Żywkowo, gdzie znajduje się największe lęgowisko bociana białego w Polsce.

Pan Władysław często nazywany był „Bocianim Królem”. Był on wielkim miłośnikiem bocianów i to z wzajemnością. Gdy rodzina Andrejewów przeprowadziła się do nowego domu – ptaki wiernie poleciały za swoimi gospodarzami. Żywkowo bez niego nie będzie już takie samo.

To on jako pierwszy we wsi zaczął pomagać bocianom. Budował platformy pod gniazda i opiekował się rannymi ptakami. Wybudował wieże widokową i z zainteresowaniem ornitologa obserwował bocianie życie. Prowadził statystyki „pobytu” ptaków w Żywkowie, potocznie zwanym - „Bocianowo”. Był ekspertem w tej dziedzinie. Chętnie dzielił się swoją wiedzą i doświadczeniem, opowiadał śmieszne bocianie przygody. Dostrzegały to również niemieckie media, które interesowały się fenomenem bocianów w Żywkowie.

Ten wielki przyjaciel bocianów zbierał zdjęcia, książki, materiały prasowe w różnych językach ukazujące ich życie. Prowadził on małe bocianie muzeum w Żywkowie, które odwiedzali turyści z Polski, Niemiec, Ukrainy, Rosji. W swojej kolekcji posiadał również dawne wiejskie narzędzia i przedmioty.

Ponadto Pan Andrejew zgromadził ważne artefakty związane ze zwyczajami i obrzędami ukraińskimi, takie jak: tradycyjne, zdobione haftem ręczniki, obrusy czy odświętne koszule, tzw., „wyszywane soroczki”. Stanowią one swoistą dokumentację ukraińskiej kultury duchowej – kontynuowanej na Warmii po deportacji Ukraińców w 1947 r. Symboliczny staje się również fakt, że pan Andrejew urodził się 28 kwietnia – to data rozpoczęcia przesiedleńczej akcji „Wisła”. I chociaż on urodził się już tutaj, w byłych Prusach Wschodnich, to myślami zawsze powracał do ojczystych stron - na Zakerzonie. W duchu ukraińskim wychowywali Państwo Andrejew również swoje dzieci, które ukończyły ukraińską szkołę w Górowie Iławeckim. Uczyli ich szacunku do rodzimej kultury i religii.

„Był również przyjacielem naszego gospodarstwa – wspominają sąsiedzi, państwo Łopuszyńscy. - Zawsze służył dobrą radą i pomocną dłonią. Niejednokrotnie ratował z opresji w kryzysowych sytuacjach. Turystów zawsze witał szerokim uśmiechem, gawędą o bocianach i żartem, którym przełamywał pierwsze lody” – dodają.

Goście zawsze byli mile widziani i serdecznie przyjmowani przez Państwo Adrejewów, dlatego bardzo chętnie powracali w odwiedziny do tego zielonego warmińskiego zacisza, przełamywanego tylko przez szum drzew i bociani klekot - kojącą muzykę przyrody.

„Kochany Panie Władku, – zwraca się do „Króla Bocianów” małżeństwo Łopuszyńskich - zostanie Pan na zawsze w naszych sercach, myślach, opowieściach. Każdy widok i klekot żywkowskiego bociana przyniesie ciepłe wspomnienie o Panu. Mamy nadzieję, że jest Pan teraz w lepszym świecie, bliżej swoich skrzydlatych przyjaciół i uśmiecha się do nas tam z góry…”

Cała nasza wspólnota łączy się w bólu z rodziną i bliskimi w tym trudnym dla nich czasie. Pan Władysław odszedł zaraz po tym, jak do wsi przyleciały pierwsze bociany, które tak uwielbiał. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci jako uśmiechnięty i energiczny człowiek obdarzony duszą przyrodnika.

Roxana Tchir, Górowo Iławeckie

Nie żyje pierwszy opiekun bocianów z Żywkowa

25. marca b.r. w wieku 68 lat odszedł od nas wielki sympatyk bocianów – Władysław Andrejew. Jako pierwszy otoczył on opieką bociany, które szczególnie ukochały sobie Żywkowo, gdzie znajduje się największe lęgowisko bociana białego w Polsce.

Pan Władysław często nazywany był „Bocianim Królem”. Był on wielkim miłośnikiem bocianów i to z wzajemnością. Gdy rodzina Andrejewów przeprowadziła się do nowego domu – ptaki wiernie poleciały za swoimi gospodarzami. Żywkowo bez niego nie będzie już takie samo.
To on jako pierwszy we wsi zaczął pomagać bocianom. Budował platformy pod gniazda i opiekował się rannymi ptakami. Wybudował wieże widokową i z zainteresowaniem ornitologa obserwował bocianie życie. Prowadził statystyki „pobytu” ptaków w Żywkowie, potocznie zwanym - „Bocianowo”. Był ekspertem w tej dziedzinie. Chętnie dzielił się swoją wiedzą i doświadczeniem, opowiadał śmieszne bocianie przygody. Dostrzegały to również niemieckie media, które interesowały się fenomenem bocianów w Żywkowie.

Bild anzeigen

 
 
©2005 - 2011 www.ostpreussen.net, powered by dev4u®-CMS