Deutsch Polnisch Russisch 
 

List pożegnalny hrabiego Heinricha von Lehndorff

W przededniu egzekucji bojownik ruchu oporu napisał mimo związanych rąk następujące słowa:

Mehr lesen

W przededniu egzekucji bojownik ruchu oporu napisał mimo związanych rąk następujące słowa:

Moja najdroższa na świecie!


Jest to z pewnością mój ostatni list, który otrzymasz ode mnie na tym świecie. Mimo, że moje myśli od naszego rozstania krążą wokół Ciebie dzień i noc a moje serce mogłoby wypełnić tomy, ciężko mi przychodzi pisać ten list. Obawiam się, że narzucam kolejny ciężar na Twoje biedne i boleśnie doświadczone serce. Niemniej jednak – mój aniele – powinnaś dowiedzieć się o tym wszystkim, jak przeżyłem te ostatnie tygodnie, co myślałem i co czułem.

Zapewne osobie, która czegoś podobnego nie przeżyła, wiele rzeczy wydaje się znacznie gorszymi, niż w rzeczywistości są, zwłaszcza wówczas, gdy okoliczności stały się faktem i nie ma już od nich odwrotu. Moja pogodna natura a przede wszystkim pomoc Boga, o którą Go zawsze prosiłem i którą On obdarzał mnie obficie, pozwoliły mi znieść wszelkie trudności w taki sposób, w jaki wcześniej nigdy nie byłoby to dla mnie możliwe. Teraz dokonuje się całkowita przemiana, przy czym obecne życie stopniowo staje się nieistotne i zaczynają obowiązywać zupełnie nowe kryteria. Słysząc to, doświadczyłaś z pewnością niewielkiej ulgi podobnie jak i ja miewałem momenty, w których było mi naprawdę przyjemnie.

Okoliczności bowiem całkowicie się zmieniły. Miłe słowo od współczującego człowieka, pozwolenie na czytanie i palenie papierosów, czasami możliwość zrobienia kilku kroków przez słoneczne podwórze podczas wyprowadzania na przesłuchanie i wiele innych podobnych drobnostek potrafią cieszyć tak samo, jak niegdyś jakieś wielkie przedsięwzięcie lub radosne wydarzenie. Ponieważ przeważnie odczuwałem głód, cieszyłem się kawałkiem suchego chleba lub wodnistą zupą w takim samym stopniu jak kiedyś okazałym bankietem wydanym z okazji polowania. A to, co miałem do zjedzenia, smakowało wówczas co najmniej tak samo. Moja najdroższa – opisuję to Tobie tak dokładnie, żebyś sobie nie myślała, że twój Heini przez sześć tygodni wpatrywał się zrozpaczony w ścianę więziennej celi albo że jak schwytane zwierzę chodził w klatce tam i z powrotem.

Nie wolno Ci zatem wyobrażać sobie tego czasu w ten sposób. Naturalnie, moja Jedyna, zdarzały się również bardzo gorzkie i smutne chwile, w których myśli szły własnymi drogami i musiałem wytężyć wszystkie swoje siły, aby się nie poddać i zachować zimną krew. Wierzę, że udało mi się. Także i te chwile nie były nadaremne i z pewnością konieczne, aby osiągnął taki stan, w którym dziś jestem. Nie mógłbym tego stanu lepiej wyjaśnić jak za pomocą słów Biblii:”Nie bój się; wierz tylko.”

 
 
Akzeptieren

Diese Website verwendet Cookies. Durch die Nutzung dieser Webseite erklären Sie sich damit einverstanden, dass Cookies gesetzt werden. Mehr erfahren